Ekranizacja arcydzieła Fiodora Dostojewskiego dokonana przez Lwa Kulidżanowa, który do pracy nad filmem przygotowywał się blisko dziesięć lat uchodzi za najlepszą próbę przeniesienia historii studenta Raskolnikowa na język filmowy. Reżyser kierował sie dewizą: "Wszystko powinno byc proste - przecież to powieść realistyczna". I rzeczywiście z wielką dbałością Kulidżanow odtworzył nie tylko wszelkie detale czasów, w których dzieje się akcja powieści, ale też ich przytłaczający klimat.
„ZBRODNIA I KARA” (1969)
Lew Kulidżanow
Lew Kulidżanow (Лев Александрович Кулиджанов) urodział się 19 marca 1924 roku w Tibilisi. W 1954 r. pod okiem Siergieja Gierasimowa ukończył reżyserię we Wszechrosyjskim Państwowym Instytucie Kinematografii (WGIK). Debiutował w 1955 r. krótkometrażowym filmem „Damy”. W 1956 r. wraz z Jakowem Segelem (Яков Сегел) nakręcił pełnometrazowy film „To zaczynało się tak...”. Dopiero jednak nakręcony w następnym roku ich film „Dom, w którym żyję” zwrócił uwagę krytyki i publiczności. Wielkim sukcesem reżysera był dopiero film „Zbrodnia i kara” z 1969 r. z Georgijem Taratorkinem i Innocentym Smoktunowskim (ten ostatni został później wybranym najlepszym aktorem w 1970 r.). W 1979 r. reżyser nakręcił kilkuczęściowy film „Karl Marks. Młode lata”. Kulidżanow był dyrektorem WGIK oraz przez dwadzieścia lat pierwszym sekretarzem Związku Filmowców ZSRR.